Prawdziwy superfood XXI wieku

O powracającym dziś znakomitym superfoodzie. O produkcie, który zawiera kwas alfa-linolenowy z grupy omega-3 i ma go nawet więcej niż dorsz, halibut i tuńczyk – wszystkie razem wzięte. 

Zawiera komplet witamin, składników mineralnych, białko oraz zdrowe tłuszcze. Ma składniki o działaniu przeciwnowotworowym, przeciwmiażdżycowym, przeciwdziałającym cukrzycy i pomagające w leczeniu depresji oraz choroby alzheimera. Dodaje energii i dodatkowo wspaniale smakuje. Zawiera wapń, potas, magnez, żelazo, cynk i mangan. Zawiera kwas foliowy zalecany dla kobiet w ciąży – w ilości większej niż wszystkie mięsa i ryby. Zawiera wszystkie witaminy z grupy B, które wpływają na funkcjonowanie m.in. naszego układu nerwowego. Ma więcej witaminy B1 niż owoce, więcej B2 niż pełnoziarniste zboża, więcej B3 niż tofu. Zawiera kwasy tłuszczowe, które dodają energii oraz CLA, kwas tłuszczowy o przeciwdziałaniu nowotworowym. Co więcej, zawiera przeciwutleniacze oraz białko i wszystkie aminokwasy egzogenne. 

Gdyby tego było mało, zawiera witaminę A działającą zbawiennie dla naszych oczu oraz witaminę E, zwaną witaminą płodności, a na koniec – zawiera więcej kwasu alfa-linolenowego z grupy omega-3 i niż dorsz, halibut i tuńczyk – wszystkie razem wzięte.

…..

…..

…..

…..

O jakim produkcie jest mowa? O pączku.

Tak tak. Czy żartuję? I tak i nie.

Dlaczego o tym piszę? Żeby pokazać Wam, jak łatwo można manipulować treścią. Wszystkie te informacje są jednak w pełni zgodne z prawdą. Dotyczą jednak pojedynczych elementów, pojedynczych składników zawartych w pączku, które nijak mają się do całościowej jego oceny. Wszystkie pokarmy powinniśmy bowiem traktować całościowo.

Druga rzecz, to manipulacja, którą cały czas stosuje się w artykułach, aby poprzeć swoje racje. Gdy słyszymy, że jakiś produkt zawiera jakieś witaminy, minerały lub inne składniki – bez podania konkretnych danych – powinna włączyć nam się czerwona lampka, bo każdy produkt zawiera prawie cały komplet witamin i minerałów! Pytanie jednak, jak dużo ich zawiera. Czytając, że jakiś produkt zawiera witaminę B1, nie dowiecie się o nim zupełnie niczego. Bo może zawierać jej minimalną zupełnie nie wystarczającą nam ilość – i tak najczęściej niestety jest w takich wypadkach.

Korzystając z okazji, dorzucę oliwy do ognia i zamiast największego superfoodu, pokażę Wam najbardziej śmieciowy produkt, który jednak prawie zawsze jest dziś chwalony – dokładnie w ten sam sposób.

A jest nim… masło.

Jest to produkt, który zawiera w odpowiedniej ilości tylko 1 składnik odżywczy. Z ponad 40 składników niezbędnych w naszej diecie, które zaleca Narodowa Akademia Nauk w DRI (Dietary Reference Intake). Spójrzcie na poniższą tabelkę:

Spożywając 2000 kcal masła, otrzymamy jedynie wystarczającą ilość witaminy A. Masło jest dosłownie pozbawione wszystkich niezbędnych składników odżywczych. Co więcej, składa się prawie wyłącznie ze składników szkodliwych – zjadając kostkę masła przekroczymy o ponad 1000% maksymalną dozwoloną ilość tłuszczów nasyconych.

Wszystkie informacje podane o pączku, równie dobrze można by dopasować do masła i, niestety tak właśnie robią zwolennicy tego tłuszczu. W ten oto sposób, zachwala się setki nic nie wartych produktów. Możemy np. przeczytać, że nasze babcie używały masła i nie chorowały, a my używamy margaryn i to przez nie chorujemy. Ale przecież pączki też były znane i jedzone przez nasze babcie – czy więc pączki również należy traktować jako naturalny dla nas pokarm?

Możemy w końcu powiedzieć – bez przesady, odrobina masła jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ok, ale przecież o wszystkim można tak powiedzieć. Mała paczka chipsów jedzona raz dziennie też jeszcze nikogo nie zabiła. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z jakości danego pokarmu. Masło jest najgorszym pokarmem (dostępnym w sprzedaży) jaki możemy tylko jeść (no może prócz margaryn z tłuszczami trans). Wiem wiem, znam argument nie do pobicia – ale moja babcia zawsze jadła masło i jest zdrowa!

Moja sąsiadka od niepamiętnych czasów jadła każdego dnia małą paczkę chipsów, siedząc każdego popołudnia na ławeczce przy domu. Dożyła w świetnej formie i z brakiem siwych włosów 95 lat. Czy jest to powód, aby uznać chipsy za wartościowy produkt? W żadnym razie. Stało się tak „pomimo” codziennej porcji chipsów.

Kompleksowa ocena produktów

Po co o tym piszę? Abyście w dzisiejszym szumie informacji nie dali się nabrać tysiącami szkodliwych i pseudonaukowych rad.

Jedyna obiektywna ocena jakości pokarmu, to spojrzenie na niego w sposób kompleksowy. Nie możemy wyciągać pojedynczego składnika i tylko na jego podstawie oceniać wartości produktu. Idąc tym tokiem możemy bowiem wrzucić do szamba wiadro czosnku i ogłaszać, że otrzymaliśmy zupę przeciwwirusową 😉

.

Książka „Dieta odżywcza”
Więcej możesz przeczytać w mojej książce. Jest to odpowiedź na towarzyszące nam dziś ogromne dietetyczne zamieszanie. Książka poprzez analizę składu 460 produktów dokładnie pokazuje, które pokarmy są najbogatsze w cenne składniki odżywcze. Jest to prosty i graficzny przewodnik, który uczy jak doskonale zbilansować swoją dietę.

Subscribe
Powiadom o
guest
11 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Olo
Olo
7 lat temu

A przepraszam po co mam zjeść 2000 kcal z masła? Idiotyzm.

Mateusz Żłobiński
Reply to  Olo

2000 kcal to uśredniona ilość kalorii, jaką potrzebujemy, dla tej ilości kalorii ustalane jest DRI – czyli zalecane normy żywieniowe. Sprawdzając 2000 kcal danego produktu i porównując z wytycznymi DRI, możemy dobrze ocenić, czy produkt ma odpowiednią ilość składników odżywczych. No bo jeśli zjadając aż 2000 kcal masła, czyli całą kostkę, otrzymasz jedynie 43% zalecanej dziennej ilości witaminy E, oznacza to, że masło ma niewystarczającą ilość witaminy E. Nikt Ci nie każe jeść 2000 kcal masła, faktem jest jednak, że niezależnie ile zjesz masła, nie dostarczysz praktycznie w ogóle składników odżywczych, a jedynie same puste kalorie i szkodliwe składniki.

Marta
Marta
7 lat temu

Świetny i rzetelny post. Ja masła nie jem już od kilku lat – w sumie nie widziałam nawet, dlaczego przestałam je jeść – chyba gdzieś wewnętrznie musiałam czuć, że mi to nie służy 😉 Tak samo teraz odstawiam krowie mleko. Swoją drogą fajny byłby właśnie taki post opisujący inne produkty tak samo jak powyżej masło – ja nie zdawałam sobie sprawy nawet, że jest ono tak ubogie w wartości.

Mateusz Żłobiński
Reply to  Marta

Dziękuję 🙂 Wszystkie najważniejsze produkty opisane są szczegółowo w książce 🙂 w tym mleko, jaja, mięsa, ryby itd., plus oczywiście wszystkie pokarmy roślinne.

Ewa
Ewa
7 lat temu

Ciekawi mnie jaki tłuszcz do posmarowania chleba czy podsmażenia pieczarek proponuje autor posta?

Michalina Żebrowska
Michalina Żebrowska
7 lat temu
Reply to  Ewa

awokado na kanapki a smażenie na kokosowym 🙂

Sylwia Wrzosek
Sylwia Wrzosek
7 lat temu

Taaa jasne, bo normalne tanie masło nie może być zdrowe, zdrowe są te dziwne drogie i nie występujące w Polsce produkty.
To jest dla mnie właśnie pseudonaukowa publikacja robienie ludziom wody z mózgu 🙂

Mateusz_Zlobinski
Mateusz_Zlobinski
7 lat temu
Reply to  Sylwia Wrzosek

Również jestem zdania, że aby zdrowo się odżywiać, nie potrzebujemy żadnych udziwnień i niewspółmiernie drogich produktów (to tak jak z kaszą jaglaną i gryczaną – u nas jest tania, a w Londynie jest prawie tylko w zdrowej żywności w cenach wielokrotnie wyższych). Nie zmienia to jednak faktu, że masło nie ma zupełnie NIC, a składa się wyłącznie z rzeczy dla nas bardzo szkodliwych, czyli tłuszczów nasyconych. Publikacja jest jak najbardziej oparta na nauce, bo takie jest właśnie zdanie praktycznie wszystkich cenionych instytucji i organizacji zdrowotnych. Tłuszcze nasycone są jedną z głównych przyczyn choroby wieńcowej, dziesiątkujących ludzi na całym świecie.

Marcin
Marcin
5 lat temu

A smalec nie jest najgorszym tłuszczem? I co z nośnikiem smaku jakim jest masło, każdy zawodowy kucharz to Panu powie?

Joanna
Joanna
2 lat temu

A co z masłem klarowanym? Sama robię takie i zawsze mnie uczono, że klarowane nie dosyć, że jest wartościowe, to jeszcze nie ma cech nabiału, więc można je jeść na diecie beznabiałowej. Daje potrawom smażonym bardzo fajny smak.

Zobacz również
mail facebook instagram