Żywienie dzieci, część 1 – od urodzenia
do 1. roku życia

Rozpoczynamy serię o żywieniu dzieci. Dzięki tej serii dowiecie się, jak karmić dzieci, aby były w pełni zdrowia, a Wy spokojni. Dziś o pierwszym roku życia dzieci.

W pierwszym roku życia dziecko potrzebuje przede wszystkim mleka mamy. Karmienie piersią jest zdecydowanie najkorzystniejszym sposobem żywienia niemowląt. Jest również niesamowicie korzystne dla mam. Tak naprawdę żywienie dzieci w pierwszym roku życia jest najmniej skomplikowanym etapem, dzieci są przez większość czasu karmione mlekiem, a dieta uzupełniająca pełni w dużej mierze rolę nauki jedzenia produktów stałych. To o czym warto pamiętać, to wprowadzanie warzyw, kaszek oraz roślin strączkowych. Jest to o tyle ważny etap w żywieniu dzieci, że wpływa on w ogromnym stopniu na preferencje żywieniowe dzieci. Jest też to jeszcze okres, w którym dzieci są chętne do jedzenia warzyw i chętnie piją wodę 🙂

Jak długo karmić piersią?

Jest ogromne zamieszanie w temacie czasu karmienia piersią. Duży wpływ mają na to producenci mieszanek mlecznych i przemysł mleczny, ale jeszcze ogromną cegłę dokłada do tego przemysł gotowych „słoiczków”.

Wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia

Najważniejsze organizacje zajmujące się zdrowiem dzieci, m.in. WHO, UNICEF oraz AAP (Amerykańska Akademia Pediatryczna) zalecają wyłączne karmienie piersią do 6. miesiąca życia. Pozwoli to dzieciom zachować optymalny wzrost, rozwój i zdrowie.1, 2

Karmienie piersią co najmniej do 2. roku życia

Często karmienie do 6. miesiąca życia jest już sporym sukcesem. Mało kto wie jednak, że zaleca się karmienie dzieci do co najmniej 2. roku życia. Powyższe organizacje zalecają, aby po 6. miesiącu życia wprowadzać stopniowo pokarmy uzupełniające, z jednoczesną kontynuacją karmienia naturalnego do 2. roku życia lub dłużej.1, 2

Kiedy odstawić mleko?

I tutaj, uwaga! Będzie kontrowersyjnie 😉 ale tylko dla osób niezaznajomionych z tematem karmienia. Otóż nie ma wyznaczonego okresu odstawienia dziecka od piersi. Powinien być to proces stopniowy. Po 6 miesiącu życia zaczynamy rozszerzać dietę i wprowadzać pokarmy stałe, przy jednoczesnym ciągłym karmieniu piersią. Odstawienie piersi może natomiast nastąpić, aż mama i dziecko będą na to gotowi fizycznie i psychicznie. Okres ten może trwać od 2. do 7. roku życia – im dłużej, tym jest to korzystniejsze dla zdrowia dziecka. O danych antropologicznych, które sugerują odstawienie mleka między 2,5. a 7. rokiem życia traktuje m.in. AAFP – Amerykańska Akademia Lekarzy Rodzinnych.3

Korzyści z karmienia piersią

Mało kto zdaje sobie sprawę jak korzystne jest dla dziecka karmienie piersią. Niestety przemysł spożywczy bardzo intensywnie walczy o to, aby zredukować mleko mamy do jedynie pojedynczych składników, które można łatwo zastąpić. Korzyści są natomiast ogromne.

Mleko mamy chroni przed wieloma chorobami i stanami chorobowymi u dzieci, m.in. przed: 4, 5, 6

  • bakteriemią (zakażeniem krwi bakteriami)
  • posocznicą
  • chorobami alergicznymi
  • żółtaczką
  • biegunką
  • bakteryjnym zakażeniem opon mózgowo-rdzeniowych
  • infekcją dróg oddechowych
  • martwiczym zapaleniem jelit
  • zapaleniem ucha środkowego
  • zakażeniem układu moczowego
  • cukrzycą typu 1 i 2
  • hipercholesterolemią
  • nadwagą i otyłością
  • chłoniakami
  • białaczką
  • chorobą Hodgkina

Wszystkie te choroby i stany chorobowe są niezwykle poważne. Opisanie szczegółowo przyczyn, dla których mleko mamy chroni przed nimi o wiele lepiej niż inne pokarmy, mogłoby zająć i kilkaset stron. Najważniejszy jest jednak fakt, że jest ono po prostu idealnie dopasowane do potrzeb dziecka. Jest to pokarm, którego nie potrafimy dobrze „odtworzyć”.

Nie dajcie się nabrać na reklamy mlek modyfikowanych

W reklamach mlek zastępczych usłyszycie o znakomitym działaniu tych mieszanek na zdrowie dzieci. Usłyszycie o badaniach, które mówią, że mleka te wspomagają rozwój dziecka itd. Co ciekawe, nie wiadomo co to znaczy, że wspomagają – bowiem w porównaniu z mlekiem matki nie wspomagają, o czym mówi się zresztą w tych reklamach – tj., że mleko mamy jest najlepszym i niezastąpionym pokarmem.

Dzięki mleku mamy, dzieci chętniej sięgają po warzywa i nowe potrawy

Jest jeszcze jedna istotna różnica między mlekiem mamy, a kupnymi mieszankami. Smak mleka zależy od diety mamy. Dziecko uczy się w ten sposób różnych smaków i łatwiej akceptuje dzięki temu późniejsze wprowadzania nowych produktów do diety.6 Mieszanki sztuczne są według mnie jednym z głównych elementów przyczyniających się niechęci dzieci do nowych produktów. Często mleka te zawierają bardzo duże ilości słodzików, jak zakładam, po to, aby dzieci bardziej je lubiły. Dzieci karmione mlekiem modyfikowanym nie tylko więc nie otrzymują różnych smaków, lecz przyzwyczajają się do bardzo słodkiego pożywienia. Konsekwencje tego są łatwe do wyobrażenia.

Karmienie od 6 do 12 miesiąca

Pamiętając, że najkorzystniej cały czas karmić dziecko piersią, po 6 miesiącu wprowadzamy do diety dziecka dodatkowo pokarmy stałe.

6 miesięcy – wprowadzamy warzywa, owoce, kaszki, przeciery jarzynowe, zupki jarzynowe, zmielone nasiona i orzechy (szczególnie, gdy dieta mamy była uboga w zdrowe tłuszcze), jest też to najlepszy moment na rozpoczęcie wprowadzania do diety małej ilości glutenu2

Chociaż warzywa i owoce traktowane są często na równi – o wiele lepiej zacząć od wprowadzania dzieciom warzyw. Są one nieporównywalnie lepsze, nie przyzwyczajają też od razu do słodkiego smaku i zawierają o wiele więcej białka i cynku (szczególnie ten drugi jest kluczowy w pierwszych latach życia). Owoce warto traktować na tym etapie jedynie jako minimalny dodatek.

9 miesięcy – wprowadzamy kaloryczne źródła białka, najlepiej warzywa strączkowe (soczewica, fasola mung, zielony groszek, fasolka szparagowa – te lekkie możemy wprowadzić do diety nawet wcześniej).

Po ukończeniu 8. i 9. miesiąca zaleca się wprowadzenie dobrych źródeł białka. W tradycyjnej diecie zaleca się zmielone mięso. W diecie dzieci wegańskich produkty strączkowe.Biorąc pod uwagę o wiele większą gęstość odżywczą roślin strączkowych, w mojej ocenie o wiele bardziej (niż mięsa) opłaca się podawać dzieciom lekkie strączki, np. soczewicę, fasolę mung lub zielony groszek.

Częstość posiłków

6-8 miesięcy – 2 posiłki lub przekąski dziennie
9-24 miesięcy – 3-5 posiłków lub przekąsek dziennie

Niezalecane produkty

.

Sól

Mimo, że warzywa lub potrawy mogą wydawać się nam niesłone, dziecko dopiero kształtuje swoje smaki i nie potrzebuje soli. Szczególnie duże ilości soli mogą znajdować się w gotowych produktach, np. puszkowanych warzywach. Nadmiar soli w diecie może podwyższać ciśnienie krwi noworodków i niemowląt.2

Cukier

Im mniej dodanego cukru, tym lepiej. Pomijając fakt, że ilość spożytego cukru jest wprost proporcjonalna do występowania nadwagi i otyłości, cukier po prostu przyzwyczaja nas do słodkiego. Kubki smakowe dzieci przyzwyczajone do słodkiego smaku, nie polubią warzyw. To jest największy grzech dawania słodkich rzeczy dzieciom – odbieranie im przyjemności z jedzenia produktów najzdrowszych. Cukier jest ponadto najważniejszym czynnikiem ryzyka rozwoju próchnicy.2

Słodzona woda, napoje i herbatki

Przy wyłącznym karmieniu piersią, czyli do 6. miesiąca życia, dziecko w ogóle nie potrzebuje dopajania wodą. Dzieci karmione mlekiem sztucznym i po 6. miesiącu życia – warto dopajać wyłącznie wodą. Aby nie przyzwyczajać dzieci do słodkiego smaku, warto unikać soków owocowych, słodzonych herbatek i napojów dla dzieci. Choć wydawać się to może oczywiste, dopajanie dzieci wodą jest naprawdę rzadkością. Polskie badania z lat 2003-2005 wykazały, że jedynie 7% niemowląt 6-miesięcznych i 5% 12 miesięcznych była dopajana zgodnie z zaleceniami głównie wodą, a gdyby tego było mało, połowa z nich otrzymywała wodę z dodatkiem glukozy, cukru lub miodu.Reasumując, jedynie około 3% dzieci jest dopajanych wodą!

Produkty twarde

Należy też uważać na podawanie zbyt wcześnie produktów twardych, które mogą spowodować zadławienie dziecka. Są to np. surowe jabłka, marchew lub orzechy (te są odradzane w 1. roku życia).

Suplementacja w pierwszym roku życia

W naszym rejonie z powodu ogólnego braku witaminy D w naszych organizmach, dzieci powinny otrzymywać suplement witaminy D3. Najlepiej ustalić jej ilość z lekarzem. Generalnie jednak zaleca się od 400 j.m. do 800 j.m. dziennie. W przypadku dzieci karmionych przez mamy weganki, które nie suplementują witaminy B12, wymagana jest też suplementacja witaminy B12. Są to 2 niezwykle istotne i obowiązkowe suplementacje.

Rzeczy kluczowe – podsumowanie

Są 4 kluczowe rzeczy, jakie potrzebują dzieci do 1. roku życia:

– Tysiące składników znajdujących się w mleku mamy
– Żelazo
– Białko
– Cynk

A dostarczymy im tego:

– Mlekiem mamy 😉
– Warzywami (głównie warzywami) i kaszkami wprowadzonymi do diety po 6. m. życia
– Roślinami strączkowymi wprowadzonymi po 9. miesiącu życia

Szczególną uwagę ze strączków warto zwrócić na soczewicę, która jest znakomitym źródłem i białka, i cynku.

Pamiętajmy, aby unikać:

– soli
– cukru
– dosładzanych napojów i herbatek
– śmieciowych produktów typu ciastka, chrupki, kaszki manny, pieczywo

I suplementujmy:

– witaminę D
– ewentualnie witaminę B12

A już niedługo część 2 – o żywieniu dzieci od 1. do 13. roku życia.


1. https://www.who.int/topics/breastfeeding/en/
2. Żywienie człowieka zdrowego i chorego, cz. 2, Marian Grzymisławski, Jan Gawęcki, PWN, Warszawa 2012
3. https://www.aafp.org/about/policies/all/breastfeeding-support.html
4. https://www.aap.org/en-us/advocacy-and-policy/aap-health-initiatives/Breastfeeding/Pages/Benefits-of-Breastfeeding.aspx
5. Dietetyka, żywienie zdrowego i chorego człowieka, Helena Ciborowska, Anna Rudnicka, PZWL, Warszawa 2016
6. Podstawy żywienia i dietoterapia, Nancy J. Peckenpaugh, Redakcja wydania I polskiego Danuta Gajewska, EdraUrban & Partner, 2010

.

Książka „Jadłospisy witalne”

Można już zamówić naszą najnowszą książkę. Są to roślinne przepisy, które dosłownie przywrócą Ci siły witalne.

Wszystkie przepisy z tej książki mają wyjątkowo niski ładunek glikemiczny, dzięki czemu jeszcze lepiej pomagają odzyskać energię oraz wspierają utratę wagi. Co więcej, są też świetnym wsparciem dla osób z insulinoopornością i cukrzycą.

Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Dawid
Dawid
7 lat temu

Fantastyczny artykuł! Dziękuję Ci za pracę nad tym cyklem, masa wartościowych informacji do przyswojenia. Będę wypatrywać następnych tekstów z serii. 🙂

Blisko Przyrody
Blisko Przyrody
7 lat temu

Super, bardzo potrzebny był mi ten tekst, czekam na wiecej!

Ola
Ola
7 lat temu

Super atrykuł, czekam z niecierpliwością na więcej. A czy planujesz coś na temat diety matki karmiącej, jakie produkty kiedy dogadać. Panuje wiele teorii na ten temat i bardzo chętnie poznałabym Twój punkt widzenia. Pozdrawiam, Ola

Mateusz Żłobiński
Mateusz Żłobiński
7 lat temu
Reply to  Ola

Hej Ola, według mnie nie ma czegoś takiego jak dieta mamy karmiącej – powinna być ona taka, jak przed karmieniem, im bardziej będzie zróżnicowana i wartościowa, tym lepiej dla dziecka. Warto jeść ostrożnie produkty, które mogą alergizować i sprawdzać, jak po nich czuje się dziecko. Nie ma sensu ich jednak od razu wyrzucać z diety. Przez strach przed alergiami może dojść do sytuacji, że prawie nic nie jemy, bo wszystko może źle wpływać 🙂 Warto dbać o odpowiednią ilość warzyw, strączków, o odpowiednią ilość zdrowych tłuszczów (np. pod postacią nasion oleistych). Rzeczy, których warto unikać to na pewno alkohol – zdecydowanie w pierwszych 6 miesiącach życia.

Aetheris
Aetheris
7 lat temu

Tym wpisem sugerujesz, że treść pokarmowa ma wpływ na mleko matki. To przecież nie prawa, pokarm nie powstaje z żołądka matki tylko z krwi więc jakie znaczenie ma to czy jemy produkty bogate w alergeny? To nie jest tak, że jak zjem strączki to dziecko będzie miało gazy🤦🏽‍♀️

Maja Leto
Maja Leto
7 lat temu

co jest złego w kaszy mannie?
Co jeśli nie ma możliwości karmić piersią ? Na co wtedy zwracać szczególną uwagę jeśli chodzi o wartości ?

Mateusz Żłobiński
Mateusz Żłobiński
7 lat temu
Reply to  Maja Leto

kasza manna jest z białej mąki, mocno oczyszczona. Myślę, że nie ma różnicy w diecie przy karmieniu piersią i karmieniu butelką, przynajmniej ja nie kojarzę żadnych.

Paulina
Paulina
6 lat temu

Bardzo przydatny wpis, ale mam jeszcze dwa pytania 🙂
1) Czyli można w ogóle nie karmić dziecka mlekiem modyfikowanym? Chciałabym tego uniknąć, ale zastanawiam się, co jeśli np. mama ma problem z laktacją? Możesz coś podpowiedzieć?
2) Czytam książkę Helem Saul „Ciąża i witaminy” oraz Akademię witalności i tam pisze się o dodatkowej suplementacji witaminy C podczas ciąży. Dodatkowo zaznaczone jest, że po porodzie dziecko powinno być witaminizowane – ale nie jest podane, jak to zrobić. Mogę prosić o podpowiedź? 🙂

Dorota
Dorota
6 lat temu

Dzień dobry! Świetny blog, jestem fanką 😉
Mam pytanie odnośnie suplementacji witaminy B12 (na diecie roślinnej). Jak wynika z tekstu, jeśli ja ją zażywam i karmię piersią, to nie muszę dawać jej dziecku.
Czy ma to zastosowanie również u dzieci starszych niż rok (np. dwuletnich), gdzie karmienie piersią schodzi na coraz dalszy plan w stosunku do pokarmów stałych?

Dorota
Dorota
6 lat temu

Dziękuję bardzo za odpowiedź 🙂

Ania
Ania
5 lat temu

Mam pytanie: zanikł mi pokarm, a dziecko ma dopiero 10 miesięcy. Czy dokarmiać go mlekiem modyfikowanym, czy wystarczy odpowiednio zróżnicowana dieta i suplementacja?

Kajetan
Kajetan
4 lat temu

Cześć, co z kwasami Omega 3,6,9 przy rozszerzaniu diety dziecka wegetariańskiego? W jakich produktach odpowiednich dla niemowląt znajdziemy te kwasy tłuszczowe i czy faktycznie są one niezbędne dla prawidłowego rozwoju? Dodam, że mimo starań dziecko nie jest już karmione mlekiem matki.

Zobacz również
mail facebook instagram