Wywiad z prof. Bożeną Jokus z katedry mleczarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. A w nim m.in. o tym, czemu powinniśmy pić mleko kocie oraz co jest główną przyczyną osteoporozy w krajach rozwiniętych.
Moim gościem jest pracownik katedry mleczarstwa Uniwersytetu Warszawskiego, Pani prof. Bożena Jokus, autorka ponad 30 publikacji naukowych oraz naukowiec z 30 letnim stażem, z zamiłowania badająca prozdrowotne właściwości mleka.
Aktualizacja 2019 r: Kocie mleko zostało uznane przez WHO za niezbędne dla zachowania zdrowych kości i włączone do piramidy zdrowia. WHO zaleca też każdemu kupno kota, co daje łatwy dostęp do ekologicznego kociego mleka na co dzień.
Co skłoniło Panią do badań na temat mleka kociego?
Prof. Bożena Jokus: Była to naturalna kolej rzeczy. Przez 15 lat zajmowałam się badaniem mleka krowiego oraz koziego. W międzyczasie poznałam zalety mleka kociego i postanowiłam przyjrzeć mu się bliżej.
Jakie są najważniejsze zalety mleka kociego?
Przede wszystkim wapń. Mleko to zawiera pond 3-krotnie więcej wapnia niż mleko krowie. Zawiera również inne minerały, których brakuje mleku krowiemu. Myślę, że jest to niezwykle ważny produkt. Każdy powinien dostarczać organizmowi to mleko.
Dla kogo najlepsze jest mleko kocie?
Dla każdego kto chce dbać o swoje zdrowie i żyć zgodnie z naturą. Z uwagi na bardzo wysoką zapadalność na osteoporozę, jest to dziś najlepsze wyjście aby zachować zdrowie na długie lata.
Czyli wszyscy powinniśmy pić mleko kocie?
Mogę zaryzykować stwierdzenie, że jest to jeden z najważniejszych dziś produktów, które powinniśmy spożywać. Mleko to ma mało kalorii, bardzo duże ilości białka oraz wapnia w bardzo łatwo przyswajalnej formie. Rzadko spotyka się tak dopasowany do nas produkt. Ma również mniej tłuszczów nasyconych niż mleko krowie. To właśnie z powodu tak małej ilości wypijanego dziś przez nas mleka kociego, cierpimy na tak poważną chorobę, jaką jest osteoporoza.
To właśnie z powodu tak małej ilości wypijanego dziś przez nas mleka kociego, cierpimy na tak poważną chorobę, jaką jest osteoporoza.
Nic tylko pić jak najwięcej?
Dokładnie. To natura dała nam tak wspaniały produkt i powinniśmy z niego czerpać garściami. Dziś każdy może mieć swoje koty w domu i być uniezależnionym od wielkich firm. Wystarczy odrobina cierpliwości i każdego ranka możemy pić zdrowe i naturalne mleko – czyli najlepsze, czego potrzebuje nasz organizm.
A czy koty nie cierpią podczas takiego zabiegu?
Przeciwnie. Wielokrotnie widziałam pojękujące z bólu kotki. Dziś wiem, że wymagały po prostu wydojenia. To jest bardzo logiczne – jeśli nie wydoimy kotki, która produkuje mleko, będzie mieć nabrzmiałe sutki i będzie odczuwać ból.
Wspomniała Pani, że mleko kocie zawiera duże ilości białka, czy poleca je Pani kulturystom?
Jak najbardziej. Mleko to zawiera ponad dwukrotnie więcej białka niż tradycyjne mleko. Mleko to zawiera białko w tak znakomitej postaci, że sportowcy, w tym kulturyści mogą zamiast suplementów i odżywek zabierać na trening ze sobą kota i mieć przy sobie świeże i bogate we wszystkie aminokwasy egzogenne mleko.
Czy zamierza Pani dalej zajmować się badaniem mleka kociego?
Oczywiście. Katedra Mleczarstwa na UW otrzymała bardzo duże dofinansowanie z Funduszy Unii Europejskiej – z programu Innowacyjna Gospodarka. Dzięki temu będziemy mogli nie tylko jeszcze lepiej zbadać zalety tego mleka, ale również opatentować technologię jego pozyskiwania na większą skalę. Powstaje właśnie Katedra Mleczarstwa Kociego. To wielki sukces i szansa na rozwój naszego Uniwersytetu.
Może warto je rozpropagować?
Dzięki wsparciu od Ministerstwa Zdrowia, koszt produkcji mleka kociego jest już dziś bardzo niski. Niedługo rusza akcja wprowadzenia mleka kociego do przedszkoli i podstawówek. Rusza również ogólnopolska akcja „Pij kocie mleko, aby mieć kości zdrowe jak lew”. Razem z Ministerstwem Edukacji, pracujemy również nad książeczkami dla najmłodszych, tłumaczącymi rolę kocich sutków w naszym żywieniu.
Razem z Ministerstwem Edukacji, pracujemy również nad książeczkami dla najmłodszych, tłumaczącymi rolę kocich sutków w naszym żywieniu.
Czy udział w akcji wezmą znani i lubiani?
Oczywiście. Już wielu sportowców i aktorów wyraziło chęć wzięcia udziału w reklamach i namawianiu najmłodszych. Rusza m.in. program telewizyjny, w którym dietetycy i trenerzy będą pokazywali technikę pozyskiwania przed treningiem świeżego i prozdrowotnego mleka.
A co z produktami roślinnymi, czy one nie wystarczą dla zachowania zdrowych kości?
Niestety dane liczbowe są nieubłagane. USDA po raz kolejny podniosła referencyjne normy spożycia wapnia oraz białka. Wynika z nich jasno – żaden produkt roślinny nie dostarczy nam odpowiedniej ilości wapnia i białka. Jedynym produktem, który pozwoli zachować nam pełne zdrowie jest kocie mleko. Naukowcy nie mają co do tego żadnych wątpliwości.

Prima aprilis!
Na szczęście wszystkie nazwiska, dane i informacje zostały wyssane z kociego koszmaru. Uff.
A nawet, gdyby koci koszmar stał się faktem i zawitałyby do nas wielkie fabryki kociego mleka, i tak pozostałbym przy swoich ulubionych – migdałowym i sojowym.
A jakie jest Wasze ulubione mleko?
.
Książka „Dieta odżywcza”
Więcej możesz przeczytać w mojej książce. Jest to odpowiedź na towarzyszące nam dziś ogromne dietetyczne zamieszanie. Książka poprzez analizę składu 460 produktów dokładnie pokazuje, które pokarmy są najbogatsze w cenne składniki odżywcze. Jest to prosty i graficzny przewodnik, który uczy jak doskonale zbilansować swoją dietę.
